Od końca października do połowy listopada 2026 roku czeka nas jeden z ciekawszych astrologicznie okresów tej jesieni.
Merkury 24 października rozpoczyna retrogradację w znaku Skorpiona i pozostanie w niej do 13 listopada. Wenus natomiast jest w retrogradacji już od 3 października, a do ruchu prostego wróci 14 listopada czasu polskiego.
Przez prawie trzy tygodnie dwie planety bardzo mocno związane z naszym codziennym życiem będą więc jednocześnie poruszały się ruchem wstecznym.
Merkury odpowiada symbolicznie za komunikację, sposób myślenia, decyzje, dokumenty, umowy, podróże i przepływ informacji.
Wenus związana jest z relacjami, uczuciami, pieniędzmi, poczuciem własnej wartości, przyjemnością i tym, co uznajemy za ważne.
Kiedy obie są retrogradacyjne jednocześnie, nie patrzyłabym na ten czas wyłącznie jak na okres opóźnień, pomyłek i powrotów byłych partnerów.
Dla mnie jest to przede wszystkim czas weryfikacji.
Co w naszym życiu nadal ma wartość?
Do czego warto wrócić?
Co trzeba poprawić?
A czego nie chcemy już zabierać ze sobą dalej?
Merkury retro w Skorpionie – wracają tematy, których nie dało się naprawdę zamknąć
Merkury przez cały okres retrogradacji będzie poruszał się w znaku Skorpiona.
I to jest bardzo ważne.
Gdyby cofał się na przykład przez Bliźnięta, zapewne więcej uwagi poświęcilibyśmy komunikacji, kontaktom, dokumentom czy podróżom.
Skorpion schodzi znacznie głębiej.
Interesuje go to, czego nie powiedzieliśmy.
To, czego się domyślamy.
To, komu nie ufamy.
To, co boli, chociaż od dawna twierdzimy, że już nas nie obchodzi.
Dlatego podczas tej retrogradacji mogą wracać rozmowy, których nigdy naprawdę nie zakończyliśmy.
Może odezwać się ktoś z przeszłości.
Możemy ponownie zastanawiać się nad dawną decyzją.
Może pojawić się informacja, która zmieni nasze spojrzenie na wcześniejsze wydarzenia.
Ale chcę tutaj zwrócić uwagę na jedną rzecz.
To, że coś wraca, nie oznacza automatycznie, że mamy to odzyskać.
Czasami człowiek z przeszłości pojawia się po to, żebyśmy zobaczyli, jak bardzo sami się zmieniliśmy.
Stary pomysł zawodowy może wrócić, ale w zupełnie nowej formie.
Dawna propozycja może nagle okazać się ciekawsza niż pół roku temu.
A sprawa, która wydawała się zakończona, może wymagać jeszcze jednej rozmowy.
Retrogradacja bardzo często daje drugie podejście.
Nie zawsze drugą szansę.
I to jest różnica.
Wenus retrogradacyjna – czy nadal chcę tego samego?
Wenus rozpoczęła retrogradację 3 października w Skorpionie.
25 października cofnie się do znaku Wagi.
I moim zdaniem jest to bardzo ciekawa astrologiczna historia.
Skorpion pyta:
Co naprawdę czujesz?
Waga pyta:
Co z tym zrobimy?
Najpierw więc mogą wychodzić emocje, których wcześniej nie chcieliśmy widzieć.
Zazdrość.
Brak zaufania.
Poczucie nierówności.
Finansowe zależności.
Problemy z bliskością.
A kiedy Wenus cofnie się do Wagi, coraz mocniej zaczniemy przyglądać się samym zasadom funkcjonowania naszych relacji.
Kto daje więcej?
Kto nieustannie ustępuje?
Czy decyzje naprawdę podejmujemy wspólnie?
Czy potrafimy rozmawiać o pieniądzach?
Czy w związku jest jeszcze partnerstwo, czy raczej przyzwyczajenie?
To nie musi oznaczać kryzysu.
Czasami właśnie dzięki takim okresom para zaczyna rozmawiać o czymś, co od miesięcy było przemilczane.
Dobra relacja też czasem potrzebuje korekty.
Nie tylko trudna.
Czy wróci były partner?
To chyba jedno z najczęstszych pytań związanych z retrogradacją Wenus.
Tak, czasami osoby z przeszłości rzeczywiście się odzywają.
Ale ja byłabym bardzo ostrożna z romantycznym traktowaniem każdego takiego powrotu.
Jeżeli ktoś po dwóch latach napisze:
„Hej, co u Ciebie?”
to nie musi jeszcze oznaczać, że Wszechświat właśnie przywrócił nam miłość życia.
Retrogradacyjna Wenus bardzo często pokazuje przede wszystkim, jak zmieniły się nasze potrzeby.
Może się okazać, że osoba, za którą kiedyś bardzo tęskniliśmy, dzisiaj zupełnie nam nie odpowiada.
Albo odwrotnie.
Możemy spojrzeć na dawną relację dojrzalej i zobaczyć, że pewne rzeczy oceniliśmy kiedyś zbyt szybko.
Dlatego podczas tej retrogradacji zamiast pytać:
„Dlaczego on wrócił?”
zapytałabym:
„Czy ja nadal chcę tego samego co wtedy?”
Merkury i Wenus retro – pieniądze mogą być równie ważne jak miłość
Wenus to nie tylko relacje.
To również pieniądze.
A Skorpion bardzo mocno związany jest ze wspólnymi zasobami, zobowiązaniami, kredytami, podatkami i finansowymi zależnościami.
Dlatego koniec października i początek listopada mogą być dobrym momentem na uporządkowanie spraw finansowych.
Sprawdzenie abonamentów.
Kosztów działalności.
Kredytów.
Ubezpieczeń.
Umów.
Wydatków, które ponosimy właściwie z przyzwyczajenia.
Ale jest jeszcze inny temat.
Ile właściwie warta jest moja praca?
Wenus retro często każe wrócić do kwestii wyceny.
Czy nie sprzedajemy swoich usług zbyt tanio?
Czy nie robimy połowy rzeczy za darmo?
Czy cena, którą ustaliliśmy dwa lata temu, nadal ma sens?
Czy nie boimy się podnieść ceny tylko dlatego, że ktoś może się obrazić?
To są bardzo wenusjańskie pytania.
Bo pieniądze bardzo często są odbiciem tego, jak sami wyceniamy swoją pracę.
Na co uważać podczas retrogradacji Merkurego?
Klasyczne zasady mają sens, o ile nie zaczniemy traktować ich jak zabobonu.
Nie uważam, że podczas retrogradacji Merkurego należy zatrzymać życie.
Jeżeli musimy podpisać umowę – podpisujemy.
Jeżeli musimy kupić komputer – kupujemy.
Jeżeli trzeba odbyć ważną rozmowę – rozmawiamy.
Ale warto zostawić sobie więcej marginesu na sprawdzenie.
Przeczytać dokument drugi raz.
Potwierdzić godzinę spotkania.
Zrobić kopię ważnych plików.
Sprawdzić warunki gwarancji.
Nie zakładać, że druga osoba zrozumiała dokładnie to, co chcieliśmy powiedzieć.
Największym zagrożeniem podczas Merkurego retro nie zawsze jest awaria sprzętu.
Czasami jest nim przekonanie, że wiemy, co ktoś miał na myśli.
A przy Merkurym w Skorpionie może to być szczególnie mocne.
Skorpion potrafi fantastycznie czytać między wierszami.
Ale równie dobrze potrafi przeczytać coś, czego tam nie było.
Dlatego intuicję warto słuchać.
Podejrzenia warto sprawdzać.
Koniec października – uważajmy na słowa
Pod koniec października Merkury w Skorpionie tworzy napięciowy aspekt z Marsem w Lwie.
I tutaj naprawdę zwróciłabym uwagę na sposób komunikowania się.
Mars w Lwie jest dumny.
Merkury w Skorpionie potrafi uderzyć dokładnie tam, gdzie zaboli.
To nie jest najlepsze połączenie do rozmów prowadzonych w emocjach.
Można powiedzieć coś, czego później trudno będzie „odmówić”.
Można wysłać wiadomość napisaną w złości.
Można rozpocząć rozmowę o drobiazgu, a skończyć na wyciąganiu wydarzeń sprzed dziesięciu lat.
Dlatego pod koniec października warto pamiętać o bardzo prostej zasadzie.
Jeżeli jesteśmy naprawdę wściekli – czasami lepiej najpierw odłożyć telefon.
Nie wszystko trzeba wyjaśnić natychmiast.
4 listopada – może pojawić się odpowiedź
Bardzo interesującym momentem będzie 4 listopada, kiedy retrogradacyjny Merkury spotka się ze Słońcem w Skorpionie.
W astrologii nazywamy taki układ cazimi.
Jest to często moment, w którym podczas retrogradacji pojawia się większa jasność.
Możemy zrozumieć coś, czego wcześniej nie potrafiliśmy nazwać.
Dostać ważną informację.
Połączyć fakty.
Zobaczyć, dlaczego pewna sytuacja powtarza się w naszym życiu.
Jeżeli więc od końca października będziecie krążyć wokół jakiegoś problemu, warto zwrócić uwagę właśnie na okolice 4 listopada.
Nie musi wydarzyć się nic spektakularnego.
Czasami wystarczy jedno zdanie, jedna wiadomość albo jedna myśl, żeby elementy układanki zaczęły do siebie pasować.
Nów w Skorpionie – nowy początek, ale jeszcze nie pełną parą
9 listopada czeka nas nów w Skorpionie.
I tutaj również mamy ciekawą sytuację.
Nów tradycyjnie kojarzymy z początkiem.
Ale Merkury i Wenus nadal będą retrogradacyjne.
Dlatego ja nie traktowałabym tego nowiu jako momentu spektakularnego startu.
Bardziej jako czas wewnętrznej decyzji.
Jeszcze nie wszystko jest gotowe.
Jeszcze nie wszystkie informacje mamy.
Ale zaczynamy już wiedzieć, czego chcemy.
To trochę różnica między:
„Od jutra zmieniam całe życie”
a:
„Już wiem, w którą stronę chcę iść”.
I czasami właśnie ta druga decyzja jest ważniejsza.
Jak dobrze wykorzystać ten czas?
Od końca października do połowy listopada bardzo dobrze sprawdzą się wszystkie działania zaczynające się od przedrostka „re”.
Reorganizacja.
Renegocjacja.
Redakcja.
Rewizja.
Rekonstrukcja.
Powrót.
Nie dlatego, że astrologia nakazuje nam cofać się w życiu.
Tylko dlatego, że czasami zanim pójdziemy dalej, trzeba poprawić coś, co zrobiliśmy wcześniej.
To dobry czas na:
powrót do projektu, który utknął,
przepisanie tekstu,
poprawienie oferty,
renegocjowanie umowy,
uporządkowanie finansów,
rozmowę z osobą, z którą pozostało coś niewyjaśnionego,
przyjrzenie się własnym potrzebom w związku,
powrót do nauki,
sprawdzenie planów zawodowych.
Nie zawsze musimy iść do przodu.
Czasem naprawdę warto cofnąć się dwa kroki i sprawdzić, czy przypadkiem nie skręciliśmy nie tam, gdzie chcieliśmy.
Jak retrogradacja Merkurego i Wenus może działać na poszczególne znaki?
Pamiętajmy oczywiście, że najdokładniejszą odpowiedź daje indywidualny horoskop.
Warto sprawdzić nie tylko znak Słońca, ale również Ascendent.
Baran
Mogą wracać tematy wspólnych pieniędzy, zobowiązań i finansowych zależności. W relacjach ważne będzie pytanie o zaufanie i granice.
Byk
Relacje znajdą się mocno na pierwszym planie. Może powrócić człowiek lub sytuacja z przeszłości, ale najważniejsze będzie sprawdzenie, czy nadal chcecie tego samego.
Bliźnięta
Warto przyjrzeć się pracy, organizacji codzienności i zdrowym nawykom. Coś może wymagać przebudowania albo ponownego ustawienia.
Rak
Wracają uczucia, pomysły twórcze i sprawy związane z dziećmi lub przyjemnością. W miłości nie warto jednak podejmować decyzji wyłącznie pod wpływem chwilowych emocji.
Lew
Dom, rodzina i przeszłość mogą wymagać ponownego spojrzenia. Możliwa jest ważna rozmowa albo powrót do decyzji dotyczącej miejsca zamieszkania.
Panna
Dokumenty, wiadomości, rozmowy i umowy wymagają większej uwagi. Czytajcie między wierszami, ale nie dopisujcie innym ludziom intencji, których być może wcale nie mają.
Waga
Pieniądze i poczucie własnej wartości będą jednym z ważniejszych tematów. Wenus wracająca do Waszego znaku może skłonić do ponownego zastanowienia się nad relacjami i własnymi potrzebami.
Skorpion
To bardzo osobisty okres. Merkury cofa się przez Wasz znak, więc możecie zmieniać zdanie o sobie, swoich planach i ważnych decyzjach życiowych.
Strzelec
Wiele procesów może zachodzić bardziej wewnętrznie niż na zewnątrz. Warto odpocząć, zamknąć niedokończone sprawy i nie zmuszać się do natychmiastowych odpowiedzi.
Koziorożec
Może powrócić temat przyjaźni, współpracy albo dawnego projektu. Sprawdźcie, czy ludzie, z którymi idziecie dalej, nadal mają podobne cele.
Wodnik
Sprawy zawodowe mogą wymagać korekty. Możecie ponownie zastanawiać się nad kierunkiem kariery, swoją pozycją albo projektem, który kiedyś został odłożony.
Ryby
Wracają sprawy związane z nauką, podróżami, dokumentami i planami na przyszłość. Możliwe, że zmienicie zdanie w kwestii, która jeszcze niedawno wydawała się całkowicie oczywista.
13–14 listopada – planety ruszają do przodu, ale historia jeszcze się nie kończy
13 listopada Merkury kończy retrogradację.
Wenus zrobi to w nocy z 13 na 14 listopada czasu polskiego.
Nie oznacza to jednak, że 14 listopada rano wszystkie sprawy nagle się wyjaśnią.
Planety dopiero zmieniają kierunek.
Przez pewien czas nadal pozostają w tak zwanym cieniu retrogradacji i ponownie przechodzą przez stopnie, które wcześniej odwiedziły.
Dlatego połowa listopada może być raczej początkiem rozwiązań niż ich ostatecznym zakończeniem.
To, co komplikowało się pod koniec października, może zacząć się prostować.
Rozmowy mogą stać się bardziej jednoznaczne.
Decyzje bardziej pewne.
A nasze własne potrzeby coraz lepiej rozpoznane.
Nie bójmy się retrogradacji
Mam wrażenie, że wokół retrogradacji powstało tyle mitów, że czasami sama nazwa zaczyna ludzi niepotrzebnie niepokoić.
A przecież życie nie zatrzymuje się dlatego, że Merkury czy Wenus zmieniły pozorny kierunek ruchu.
Retrogradacja może być bardzo wartościowym czasem.
Bo nie zawsze potrzebujemy nowego początku.
Czasami potrzebujemy jeszcze raz spojrzeć na to, co już mamy.
Jeszcze raz przeczytać.
Jeszcze raz porozmawiać.
Jeszcze raz policzyć.
Jeszcze raz zastanowić się, dlaczego czegoś chcemy.
A czasami po prostu uczciwie powiedzieć sobie:
„Kiedyś tego chciałam. Dzisiaj już nie”.
I to również jest rozwój.
Nie wszystko, co wraca, powinno zostać.
Nie wszystko, co wymaga poprawki, trzeba wyrzucić.
Nie każda wątpliwość oznacza, że podjęliśmy złą decyzję.
Od 24 października do połowy listopada 2026 roku warto dać sobie trochę więcej przestrzeni na odpowiedzi.
Nie spieszyć się z ostatecznymi ocenami.
I zobaczyć, co życie przynosi nam po raz drugi.
Bo być może właśnie za drugim razem zobaczymy to znacznie wyraźniej.
Jak ten okres wygląda w Twoim indywidualnym horoskopie?
Położenie Merkurego i Wenus w czasie retrogradacji działa inaczej u każdej osoby. W jednym horoskopie mocniej poruszy relacje, w innym sprawy zawodowe, finansowe, rodzinne albo decyzje dotyczące przyszłości.
Jeżeli chcesz sprawdzić, przez które obszary Twojego horoskopu przechodzą teraz Merkury i Wenus, jakie tworzą aspekty i czego możesz spodziewać się w kolejnych tygodniach, zapraszam na indywidualną konsultację astrologiczną.
Katarzyna Południak – astrolog, psycholog
Telefon: 605 656 104
E-mail: kasiapoludniak@gmail.com
Strona: www.kasiapoludniak.pl